poniedziałek, 7 marca 2016

Rozdział 1/x ; x e R - SEXY(SPECJAŁ)(32+)(YAOI)(PORN)(GAY)(GWAŁT)(BDSM)

- Teraz czeka nas to co lubisz najbardziej, kochany - Oleksy zbliżył się do swojego ukochanego od przodu. - Ale nim to nastąpi odknebluje cię. Chcę cię słyszeć. - Zdjął koniowatemu knebel, a ten odetchnął głośno. - To od czego zaczniemy ? Wybierz. A, B czy C ?
- To może C ? Dawno nie wybierałem C. - Dziwnie wyglądał, cały nagi i w skórzanych pasach przywiązany do stołu, leżąc na plecach i jednocześnie mówiąc tak spokojnym głosem.
- O ! C ! Mój własny wynalazek. - Chłopak sięgnął za plecy i zdjął z ściany pejdż. Najzwyklejszy pejdż. - Więc widzisz. Nie rzecz w tym, co to jest. Rzecz w tym co z tym zrobimy. - Przełożył narzędzie do drugiej ręki i uśmiechnął się sadystycznie. Po czym nagle, prawie bez zamachu przyłożył koniowi po brzuchu. - To tak na rozgrzewkę....  - Powiedział, gdy chłopak zwinął się z bólu. Zamiast uderzyć drugi raz, wziął w palce jego penisa i zaczął go masować, aż ten nie wstał niczym zombie z grobu. Wtedy po raz drugi uderzył. Lecz nie w brzuch. Uderzył w najczulsze miejsce faceta. Krzyk napełniał pomieszczenie, wraz z kolejnymi uderzeniami. Z penisa powoli zaczynała ciec krew.
- PRZEEEESTAŃŃNŃNŃ Tooooo wcaleeeee nie jest przyjeeeemneeeee - koń łkał i krzyczał, lecz Oleksyn był bezlitosny. Dopiero po dobrych 20 uderzeniach odpusćił i usiadł zmachany, patrząc na łkającego chłopaka.
- A teraz moja ulubiona część. - Podszedł do związanego jak bela siana chłopaka i zaczął powoli ssać jego przyrodzenie. Chłopak zaczął krzyczeć. Penis palił go żywym ogniem, lecz mimowolnie zaczynał odczuwać przyjemność, a po chwili ta przyjemność przerodziła się w rozkosz. W końcu chcą nie chcą, spuścił się. Sperma wymieszana z krwią trysneła wprost w próbującego się uchylić Oleksena, lepiąc mu całe włosy.
- Nieładnie ! Teraz muszę się umyć ! - Blondynowłosy leżący w milczeniu, nic nie odpowiedział. - Ale nie martw się, załatwię ci towarzystwo na czas gdy mnie nie będzie. - Klepnął chłopaka po tyłku. - Niestety będę musiał cię znowu zakneblować, sąsiedzi się skarżą jak za długo ktoś krzyczy. - Zanim chłopak zdążył zaprotestować, już miał knebel w ustach. Nie taki zwyczajny oczywiście, czerwona kulka otoczona czarną skórą. Potem Oleksyn podszedł do stojącej w kącie skrzyni i wyciągnął z niej coś glutowato-fioletowego. - Przywitaj się z panem ośmiornicą - Wyciągnął drugie coś - I jego kolegą panem ośmiornicą dwa. - Podszedł powoli i położył jedną niedaleko jego twarzy a drugą w okolicach tyłka. Dzięki najnowocześniejszemu stołowi w okolicy, mógł jednym kliknięciem odwrócić pozycję chłopaka, nie odwiązując go. - Wracam za pół godziny, wykąpie się i zwale konia patrząc na was. - Posłał koniowi całuska i wyszedł z pokoju. W tym czasie pierwsza z ośmiornic wyciągnęła swoje macki i nad wyraz zręcznie uwolniła Konia od knebla. Niestety ! Nie dane było nacieszyć mu się wolnością słowa ! błyskawicznie w jego ustach znalazła się dziewiąta macka ośmiornicy, łagodnie przesuwając się w przód i tył. W tym czasie druga ośmiorniczka znalazła drogę do wnętrza chłopaka i także wpuszczała swoją dziewiątą mackę. Pierwsza odpięła chłopcu zapięcia głowy i poruszała nią w takt swoich wyprężeń. Chłopak był całkowicie ubezwłasnowolniony. Jego tragiczną sytuację pogarszał jeszcze fakt powolnego przyśpieszania drugiej ośmiornicy, która także poradziła sobie z zapięciami w okolicach bioder i wchodziła w niego coraz prędzej. Chłopak z uwagi na niedawny wzwód nie miał szans dojść czy nawet mieć erekcję, za to ośmiornice najwidoczniej coraz lepiej się bawiły. Przednia powoli doszła i usta chłopaka napełniły się dziwną substancją niepodobną do niczego co wcześniej w życiu kosztował. Jedna z macek dolnej, znalazła penisa chłopca i powoli zaczęła go masować i oplatać się wokół niego. Gdy górna wysuneła swoje narzędzie zbrodni, chłopak zaczął krzyczeć. Najwidoczniej macki w odbycie nie sprawiały mu przyjemności. W tym samym momencie wrócił Oleksyn.
- Widzę, że jeszcze się bawicie ? Zdąże sobie zwalić ? - Wyciągnął swój interes i powoli się masturbował patrząc na ośmiornicę gwałcącą jego partnera. Doszedł równo z ośmiornicą, która od razu po tym akcie zsunęła się z chłopaka. Sadysta pozbierał wymęczone ośmiorniczki i wrzucił je z powrotem do skrzyni.
- Dobra to była opcja A. Teraz została nam opcja B. - Wyciągnął z innego kąta czarną walizeczkę i otworzył ją przed ciężko dyszącym chłopcem. W walizeczce były różnego rodzaju wibratory i erotyczne zabawki. - Chyba już dość dzisiaj wycierpiałeś co  ? - Powiedział odkładając na bok wszystkie wibratory z kolcami, szpikulcami, nadzwyczajnymi rozmiarami czy innym świństwem.
- Pobawimy się tym - Wyciągnął 2 identyczne dilda. - Łap - Rzucił w Konia. Zabawka oczywiście odbiła się od związanego chłopca. - A zapomniałbym, już cie odwiązuje. Może przeniesiemy się do łóżka?  - Koniu pokiwał głową, wydawało się jakby sperma ośmiornicy odebrała mu mowę. Wyniesli się piętro wyżej do apartamentu Oleksyna, pełnego rodzinnych zdjęć i fotografii jego żony. Kasztanowo-czarno włosy rzucił Blondwłosego leżącego w milczeniu na łóżko, po czym wskoczył mu na brzuch.
- To co ? Ty usta, ja tyłek ? Tak dla odmiany - Gdy ucieszony chłopak pokiwał głową, dostał dildem prosto w usta. Zaczął je ssać, ale nie zapomniał o swojej części roboty i zaczął faszerować Oleksyna dildem. Szczerze powiedziawszy, zabierał się do tego od dupy strony(:D). Powoli ocierał o jego odbyt, po czym wsunął dildo na całą długość. Jednocześnie skupiał się na wkładanym mu w usta przedmiocie w kształcie penisa, który ssał, gryzł i drapał. Oboje przeżyli wtedy chwile rozkoszy i bólu. Gdy było po wszystkim, Oleksyn podrapał się po głowie. - Czemu nie zrobiliśmy tego normalnie ? Penis w dupę, Penis w usta ? W dupach nam się poprzewracało...

I żyli długo i szczęśliwie.
Koniec.